Siemano!
Jakaś tragedia, dziś po prostu wstać nie mogłam. Jak się już zwlekłam z łóżka, ubrałam się i chciałam nałożyć podkład, i patrzę , i widzę nie że ma mojego kremu BB, to myślę, myślę i wymyśliłam że wezmę Matt Beauty z Nivea, nakładam moją gąbeczką z FYB (For Your Beauty). Podczas drogi do szkoły, podjadałam sobie suche płatki :D W szkole, siedziałam w ławce i jadłam lizaka, nie mogłam się wogóle ogarnąć. Po prostu jakiś dziwny dzień.
Po lekcjach, moja mama mnie odebrała i pojechałyśmy do Rossmana. Chodziłam po całym w poszukiwaniu szafki z wibo, i miejsca z kosmetykami dla młodej cery. Szukałam dokładnie kosmetyków z serii Synergen których mi brakowało, oraz kilku drobiazgów z wibo.
Znalazłam bardzo ładną promocję. Za super neonową szczotke tylko 2,99!
Znalazłam bardzo ciekawy gadżet, błyszczyk hamujący apetyt, przeczytałam o nim na wizażu i podobno faktycznie hamuje apetyt ,ale jako błyszczyk nie utrzymuje się długo.
Potem wpadłam na obiad do KFC, podczas powrotu do domu, przypomniało mi się że zapomniałam kupić zwykły Nivea Creme. Więc zatrzymałam się przy moim osiedlowym sklepiku, i za 3,70 kupiłam 50 ml tego kremiku,.
Po powrocie do domu, trochę ogarnełam w pokoju, zrobiłam sobie sałatkę. Poszłam sobie z przyjaciółka na spacer, i wróciłam do domu. Potem siedziałam sobie na kanapie, i fejsbukowałam.
Jak wam się podobał mój dzień?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz